+48 500 001 0002 bok@vwbuscompany.com

 

Wizjoner, wynalazca i konstruktor Elon Musk już kilka lat temu po raz pierwszy powiedział o Hyperloopie, czyli supernowoczesnym środku transportu, wykorzystujący specjalne tuby z obniżonym ciśnieniem. Jak podał serwis Transport News, Polska jest w wąskim gronie krajów, w których taka forma transportu mogłaby zaistnieć.

 

Czym jest hyperloop

 

Koncept Hyperloopa Elon Musk zaprezentował po raz pierwszy w lipcu 2012 roku w Santa Monica, w Kalifornii. W swoim wystąpieniu powiedział wówczas, że miałby to być bezpieczny środek transportu ludzi i towarów, odbywający się z bardzo dużą prędkością (dwukrotnie większą niż prędkość samolotu). Co więcej, transport byłby zupełnie odporny na warunki atmosferyczne, niezagrożony wypadkami i kolizjami.

 

Hyperloop potrzebowałby poza tym znacznie mniej energii i miałby zdolność magazynowania jej w taki sposób, aby przez 24 godziny była zachowana ciągłość działania. Musk na określenie formy transportu użył później barwnego porównania mówiąc, że jest to coś pomiędzy samolotem Concorde, działem elektromagnetycznym i stołem do cymbergaja.

 

Według koncepcji Muska tuby mają być umieszczone na słupach. W nich mają przemieszczać się kapsuły z ludźmi i towarami. Do jednej kapsuły ma wejść 28 osób. Podróż będzie się odbywać w pozycji półleżącej, przypięci pasami do foteli. Pojawieniu się uczucia klaustrofobii, mają zapobiegać wyświetlane wewnątrz widoki. Pasażer ma również mieć zapewnione inne rozrywki.

 

Kapsuły mają zasysać powietrze przed nimi i wyrzucać je za siebie, na boki oraz do dołu, dzięki czemu wytworzona zostanie poduszka powietrzna. Napęd mają dać elektromagnesy. Poza kapsułami osobowymi mają być również kapsuły towarowe, w których będzie można zmieścić trzy samochody osobowe z pasażerami. Dystans między kapsułami miałby wynosić 37 km, aby wykluczyć niebezpieczeństwo zderzenia. Tuby zaś mają być zabezpieczone, chociażby przed skutkami trzęsienia ziemi i wpływem czynników atmosferycznych.

 

Badania nad hyperloopem

 

To, co początkowo wielu odbierało jako czystą fantazję, wkrótce przerodziło się w projekty badawcze. Prowadzone są w różnych miejscach na świecie. Bynajmniej nie kończy się na teorii. Wiosną 2016 roku w okolicach Las Vegas przeprowadzono pierwsze testy technologii, która w międzyczasie zdążyła zmienić nazwę na Hyperloop One. Wykorzystano w nich tor, mający długość około 805 metrów. Poruszała się po nich kolejka odpychana magnetycznie. Na rok 2017 zapowiedziano bardziej zaawansowane testy.

 

Naukowcy pracują nad dopracowaniem koncepcji Muska, która zakłada, że między dwoma punktami przebiega długa rura, w której środku poruszają się pojazdy z prędkością około 1200 km/h. Poruszanie się w tubie z taką prędkością możliwe ma być dzięki panującemu w niej niskiemu ciśnieniu, co przełoży się na niewielki opór powietrza. Na razie naukowcy prowadzą badania na prototypach, ale są one coraz bardziej zaawansowane. Co ciekawe, w gronie pracujących nad Hyperloop One jest młody polski naukowiec Adam Anyszewski. Kieruje on zespołem The University of Edinburgh Hyperloop Team.

 

Z Warszawy do Wrocławia w 37 minut?

 

Właśnie ogłoszono, że Polska dołączyła do grona dziewięciu państw, w których można by wprowadzić Hyperloop One. Mówi się, że tor do przejazdu kapsuły miałby połączyć Warszawę z Wrocławiem. Jeśli tak się stanie, a założenia Elona Muska zostaną potwierdzone badaniami, podróż ze stolicy Polski do stolicy Dolnego Śląska będzie trwać tylko 37 minut.